Awantura o Twista
W związku ze sporem prowadzonym na łamach mediów przez MPK i MZDiT o przydział taboru na obsługę linii tramwajowej nr 3 w zakresie ilości uruchomionych tramwajów „Twist”, Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej przedstawił rozwiązanie
Potrzeba zapewnienia rezerwy taborowej nie podlega jakiejkolwiek dyskusji. Sytuacja, w której jeden z pojazdów danego typu ulega zdefektowaniu lub innemu wycofaniu wymaga, aby zastąpić go pojazdem reprezentującym ten sam standard (tu: niska podłoga). Stawianie pasażerów w sytuacji, w której samotnie podróżująca osoba niepełnosprawna lub kobieta z dzieckiem na wózku oczekuje na tramwaj niskopodłogowy wskazany w podanym do publicznej wiadomości rozkładzie jazdy, a w zamian udostępniony jej zostaje pojazd wysokopodłogowy jest niedopuszczalna. Nie można takiej sytuacji tłumaczyć, że „osoba taka poczeka sobie na kolejny tramwaj”.
Jednocześnie potwierdzamy opinię, że zostawianie jednego tramwaju „Twist” w zajezdni jest niejako marnowaniem dobrodziejstw przezeń oferowanych, chociaż na względzie wypadałoby mieś także aspekt amortyzacji pojazdu w ruchu.
Aby pogodzić te dwa stanowiska proponujemy w oparciu o dyskusję przeprowadzona na Częstochowskim Forum Komunikacyjnym prowadzonym przez nasz klub rozwiązanie, które powinno zabezpieczyć interes pasażera oraz aspiracje ideologiczne operatora. Proponujemy, aby w rozkładzie jazdy ujawniać sześć z siedmiu tramwajów 129Nb, a w zadaniach kierowanych przez organizatora do operatora wskazać uruchomienie siódmego składu pod rozkładem wysokopodłogowym tak, by ten stanowił „ruchomą rezerwę”. Na terenie zajezdni zaś należałoby pozostawić w stałej rezerwie skład 2x105Na, aby w sytuacji, kiedy zastąpienia wymagał będzie tramwaj 129Nb, to jego zadanie przejmie pojazd z rezerwy ruchomej, zaś dotychczasowy jego rozkład przejąłby skład z zajezdni. Koordynowaniem roszad wynikających z rozwiązania zająłby się dyspozytor.
Jednocześnie negatywnie oceniamy rozwiązywanie konfliktów poprzez media, bowiem odbiorcy takich informacji nie znają prawa rządzącego współczesną komunikacją, przez co negatywnie odbierają całą komunikację nie zważając na szczegóły personalne sporu.
Dominik Wójcik