Ułatwianie szalbierzy w komunikacji miejskiej na Facebooku?

Na jednym z serwisów społecznościowych szyki zwiera grupa osób, które wymieniają się informacjami ułatwiającymi szalbierstwo

Szalbierstwo jest wykroczeniem polegającym na wyłudzeniu bez zamiaru uiszczenia należności świadczeń lub usług (art. 121 § 1 i 2 k.w.) podlegającym karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Szalbierstwem jest więc wielokrotna jazda bez biletu.

Podżeganie zaś polega na nakłanianiu do popełnienia czynu zabronionego osoby indywidualnie oznaczonej. Przy grupie osób zaś mamy do czynienia z publicznym nawoływaniem do popełnienia przestępstwaart. 255 k.k. podlegającym karze pozbawienia wolności do lat dwóch lub za tegoż pochwalanie – grzywnie do 180. stawek dziennych lub pozbawienia wolności do roku. Obojętna jest forma nakłaniania. Podżegać można zatem słowem (mówionym lub pisanym), bądź gestem (za Wikipedią).

Jak donosi „e-Tygodnik”, na stronach serwisu społecznościowego założono fanpage, za pośrednictwem którego przekazuje się informacje o cechach identyfikacyjnych osób zatrudnionych w MPK w Częstochowie w charakterze kontrolerów biletowych oraz miejscach wypełniania przez nich czynności zawodowych, co z kolei może ułatwiać unikanie tych osób. Istnieje więc proste powiązanie między treścią i aktywnością fanpege’a, a jazdą bez skasowanego biletu. Gdyby znalazł się zawzięty prawnik lub funkcjonariusz, to z pewnością wykazałby administratorom strony czyn określony w art. 255 kk. w związku z czynem określonym w art. 121 kk.  Co prawda, administratorzy manifestują, że strona tylko „skupia pasażerów MPK informujących o bliskim spotkaniu z kontrolerami biletów”, jednak należałby zapytać: w jakim celu? Nikt dla sportu nie gromadzi danych o kontrolerach wykonujących jedynie swoje czynności zawodowe. Wzajemna wymiana informacji o najczęstszych miejscach kontroli oraz podawanie cech identyfikacyjnych kontrolerów pozwalają na unikanie konfrontacji z nimi, a więc stwarza sytuację  pozwalającą na jazdę bez uiszczonej opłaty za przejazd. Konkluzja ta jest tym bardziej oczywista, że administracja funpage’a wystąpiła do MPK z wnioskiem o udostępnienie fotografii pracowników kontroli oraz o podanie ich danych osobowych (vel: „ich legitymacji”). Domniemać śmiało można także, że funpage wzorowany jest na jemu bliźniaczo podobnych z innych miast, np. skupionych w GOP. Zdarzy się także może, że jeśli administrator nie zareaguje w porę, to wśród postów użytkowników znaleźć można wpisy obelżywe na temat samych kontrolerów. To na pewno nie jest zabawa.

Co z tym fantem?

Przede wszystkim każdy wykazujący się odrobiną przyzwoitości użytkownik serwisu powinien zgłosić administracji fanpage:

Gwiazdka / Zgłoś stronę / Strona nie powinna znaleźć się na FB / Propagowanie przemocy / Kradzież i wandalizm

Po wtóre – nie dać się ponieść emocjom i nie przystępować do tego swoistego ruchu. Sami kontrolerzy wykonują swoje obowiązki zawodowe – kontrolują, czy wszyscy pasażerowie uiścili opłatę za przejazd w postaci zakupionego i skasowanego biletu. Oni, ani ich pracodawcy, nie decydują o wysokości stawek w taryfie – od tego jest Rada Miasta.

Skąd taki ruch?

Dyskusja w tym samym serwisie pod linkiem umieszczonym przez Redaktora Naczelnego tygodnika „Poniedziałek” przyniosła wniosek, że jest to reakcja na niską jakość usług oraz relatywnie wysoką ich cenę. Czy to jednak właściwa droga walki z tym stanem rzeczy? Czy aby sprawić, żeby chleb potaniał, należy go kraść? Nie. Około półtora tysiąca internautów zasubskrybowało fanpage, a więc biernie lub ich część czynnie już uczestniczy w przedsięwzięciu. Ma ono miejsce w internecie, nie wymaga więc wysiłku. Intencja dobra, jednak obrana droga prowadzi prosto w bagno.

Za pomocą tego samego medium można bowiem zgłosić Prezydentowi i Przewodniczącemu Rady Miasta postulaty zmian poprawiających kwestionowane realia, np. obniżki cen biletów, zaniechania ewentualnych cięć środków na komunikację miejską (skutkuje to cięciami rozkładów jazdy), czy też przekazania części sieci pod przetarg, aby obok MPK pojawił się drugi operator uzupełniając pierwszego nowoczesnym taborem. Urząd Miasta Częstochowy obsługuje bowiem pocztę e-mail oraz jest dostępny na platformie SEKAP. Wystarczy kilka kliknięć – jak przy wspomnianym funpage’u, efekt zaś przy takiej ilości osób byłby realnie odczuwalny.

Dominik Wójcik