Meritum spotkania konsultacyjnego ws. III alei

Sala reprezentacyjna Ratusza była wypełniona po brzegi. Do przewidzenia było, że strony postulujące określony kształt alej zarządzą mobilizację sił. Przebieg spotkania zdawał się to potwierdzać

Na spotkaniu w dniu 18 marca obecnych było kilku mieszkańców Śródmieścia, kilku innych dzielnic, kilku działaczy społecznych, przedstawiciele Policji, Straży Miejskiej, MZDiT, zaś w dużej mierze była to strona tzw. lobby samochodowego, postulującego nieograniczone otwarcie ruchu kołowego w całej III alei NMP.

Na początku, po powitaniu zebranych przez Prezydenta Miasta Częstochowy, urzędniczki z Biura Inicjatyw Lokalnych i Konsultacji Społecznych przedstawiły prezentację na temat przedmiotu i zasadności konsultacji. Po nich wystąpił Prezes CKMKM omawiając prezentację multimedialną na temat funkcjonowania komunikacji miejskiej w III alei bez względu na to, czy zostanie ona deptakiem, czy arterią. Jak się okazało, klub uderzył w czuły punkt całej sytuacji.

Po prezentacjach rozpoczęto dyskusję moderowaną przez Dziekana Wydziału Pedagogicznego Zbigniewa Wieczorka. Mimo, że polegać ona miała na zebraniu wad i zalet proponowanych przez Biuro czterech rozwiązań, często uciekała poza logiczny przebieg.

Prym w dyskusji wiedli przedstawiciele Obywatelskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Częstochowy oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność w III alei. Oczywiście opowiadali się za całkowitym przywróceniem ruchu kołowego argumentując, że to jedyne właściwe rozwiązanie, bo w III aleję przyjeżdżają osoby, które chcą skorzystać lokali gastronomicznych i usługowych pozostawiając swoje samochody na 72. (2 x 36) miejscach parkingowych. Wraz z przedsiębiorcami twierdzili, że zamknięcie alei dla ruchu kołowego odstrasza klientów lokali gastronomicznych zmniejszając ich zyski, a w dalszym przełożeniu przyczyni się to do zdegradowania budynków wymagających nakładów finansowych zasilanych czynszami wnoszonymi przez lokale. Wytykali jednocześnie, że przy poprzednim rozwiązaniu aleja niemal świeciła pustką.

To teza nie poparta dowodami, warto przytoczyć tu dowody wizyjne ze źródeł zewnętrznych:

III aleja przy częściowo zamkniętym ruchu:

III aleja obecnie

Przedstawiciel OSPC domagał się także innego ważenia głosu przedsiębiorców, by owi nie zostali przegłosowani przez „dwudziestu pijaczków spod budki z Rakowa”. Przypominali także, że w czasie kampanii przedreferendalnej wraz z podpisami za odwołaniem Tadeusza Wrony z urzędu Prezydenta zebrano także ok. 17 tys. podpisów za przywróceniem ruchu i w zasadzie na tym spór o funkcjonowanie III alei należałoby zakończyć.

W dyskusji udział wziął także przedstawiciel Śląskiej Inicjatywy Rowerowej słusznie domagając się prawidłowego oznaczania alei pod kątem ruchu rowerowego, bowiem obecne oznakowanie jest dokładnie odwrotne od jego interpretacji wykładanej przez częstochowskich drogowców, co uniemożliwia bądź prawidłowy, bądź bezpieczny z punktu widzenia wjazd w III aleję.

W trakcie dyskusji pojawił się także akcent humorystyczny – przedstawiciel OSPC za pewne żartobliwie zapowiedział złożenie wniosku o przeprowadzenie konsultacji społecznych na temat zamknięcia ul. Kanał Kohna na wysokości centrum handlowego dla ruchu kołowego i udostępnienia jej dla pieszych. Wypowiedź na stała w opozycji do jego własnej tezy o zorganizowanym działaniu nieokreślonych środowisk chcących marginalizować znaczenie alej NMP wobec jednego z dużych centrów handlowych zlokalizowanych przy ul. Kanał Kohna.

Warto przytoczyć ciekawsze wątki dyskusji:

  • Przedstawiciel lobby samochodowego ubolewał, że na spotkaniu nie ma przedstawiciela Jasnej Góry, który jego zdaniem powinien mieć dużo do powiedzenia o funkcji III alei
  • Mieszkaniec zachodnich peryferiów miasta żądał pełnego ruchu kołowego przez III aleję, aby ludzie mieli się jak dostać do Jasnej Góry, a przede wszystkim, mieć gdzie pozostawić swoje pojazdy
  • Jeden z przedsiębiorców stwierdził, że rowery górskie z grubymi oponami jeżdżące po kostce brukowej generują taki sam hałas, jak jadący po niej samochód
  • Były mieszkaniec okolicy przyległej do III alei stwierdził, że dawniej po niej jeździły kopcące Ikarusy i Mavagi (oznacza to więc lata siedemdziesiąte, Mavagi i Ikarusy faktycznie 556 były wozami hałaśliwymi i dymiącymi), więc obecnie absolutnie nie ma miejsca na komunikację miejską w tym miejscu
  • Jeden z przedsiębiorców stwierdził, że kwestia udostępnienia III alei rowerzystom jest demonizowana, bo jego zdaniem są także inne ulice, po których można jeździć rowerem.

W sprawie komunikacji

Trzeba jednak zauważyć i głośno akcentować, że przedstawiciele OSPC oraz przedsiębiorców nie negowali konieczności przywrócenia komunikacji miejskiej, zaakceptowali nawet proponowane przez Klub tzw. antyzatoki, czyli przystanki wysunięte w głąb jezdni, dzięki czemu: zyskuje się kilka dodatkowych miejsc do parkowania (autobus nie musi manewrować) oraz uspokaja ruch samochodowy (zatrzymujący się autobus tamuje ruch). Pod koniec dyskusji sami się o komunikację miejską dopominali przyłączając do postulatów mieszkańców wnoszonych z sali. To ważne osiągnięcie, bowiem przez władze miasta komunikacja miejska traktowana jest, jako dodatek do miasta, a nie podstawowy środek transportu wszystkich mieszkańców i bywalców miasta.

Tak samo, o komunikację miejską, dopominali się przybyli mieszkańcy. Ich głos jest tym ważniejszy, że o nich zapomniano. Przedsiębiorcy potrafią głośno upominać się o swoje, sympatycy quasi-sakralnego charakteru III alei dostrzegali jedynie sąsiedztwo klasztoru (w 2007 r. na posiedzeniu Komisji Infrastruktury radny K. Sztanderski oznajmił, że jego zdaniem „w III alei coś powinno jeździć, nie wie co, ale na pewno nie autobusy”), zaś mieszkańcy nie mieli możliwości wykrzyczenia swoich potrzeb komunikacyjnych. W sondzie ulicznej przeprowadzonej przez jedną z lokalnych redakcji radiowych wypowiadali się młodzi ludzie na temat komunikacji miejskiej w III alei. Większość z wyemitowanych wypowiedzi stwierdzała brak potrzeby przywrócenia komunikacji, bo „mogą sobie dojść do któregoś z krańców”. Nikt z nich nie pomyślał o mieszkańcach – nie tylko młodych, poruszających się także do szkół – i także – zimą, ale także o tych w wieku produkcyjnym, niejednokrotnie podróżujących z zakupami, a także o tych najstarszych, dla których przejście dystansu połowy III alei jest dość dużym wyzwaniem.

Cztery propozycje

W czasie spotkania z trudem omówiono zalety i wady czterech kolejnych wariantów funkcji:

  • Wariant I
    Całkowite zamknięcie ruchu kołowego
  • Wariant II
    Całkowite przywrócenie ruchu kołowego
  • Wariant III
    Zamknięcie (na stałe lub sezonowo) nitki południowej
  • Wariant IV
    Likwidacja nitki południowej, wpuszczenie w jej obręb ogródków gastronomicznych, zaś na nitce północnej ruch i parkowanie skośne.

Zgłaszanym do każdego z wariantów zastrzeżeniem był brak komunikacji miejskiej.

W ankiecie konsultacyjnej kolportowanej po 25 marca zostaną przedstawione trzy warianty:

  • Całkowite zamknięcie alej dla ruchu kołowego
    plus opcja wprowadzenia komunikacji miejskiej
  • Całkowite dopuszczenie ruchu kołowego
    plus opcja wprowadzenia komunikacji miejskiej
  • Zamknięcie (stałe lub sezonowe) nitki południowej – rozwiązanie pośrednie funkcjonujące do roku 2011
    plus opcja wprowadzenia komunikacji miejskiej

Krzykacze znad klawiatury

Ubolewać i żałować należy nad faktem, że na spotkaniu nie zjawiły się osoby, które w różnych mediach za pośrednictwem forów i komentarzy stanowczo oponowały za całkowitym zamknięciem III alei dla ruchu kołowego. Tego głosu na spotkaniu zdecydowanie zabrakło, bo pomimo, że wydawać się może skrajny i (w częstochowskich warunkach społecznych) nierealny, to jednak stanowiłby solidną przeciwwagę dla propozycji (również fundamentalnej) całkowitego otwarcia ruchu – aczkolwiek lobby samochodowe nie domagało się likwidacji strefy zamieszkania ograniczającej prędkość jazdy do 20km/h.

 Tytułem osobistego podsumowania

Propozycje całkowitego zamknięcia III alei dla ruchu kołowego oraz pełnego jej otwarcia na pewno są skrajne i żadna nie zadowoli wszystkich. Dlatego osiągnąć należy złoty środek, czyli częściową (sezonową – letnią) eliminację ruchu kołowego po stronie południowej. Ktoś na spotkaniu powiedział, że ten wariant nie zadowala nikogo, bo to ani jedno, ani drugie rozwiązanie. Jednak Ani pierwsze, ani drugie tak samo nie zadowolą wszystkich. Niech może więc strony spotkają się w pół drogi?

Dominik Wójcik